moje życie jest jak tornado

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!
Zacznijmy od tego że zapomniałam tu hasła i nie umiałam się za żadne skarby dostać do własnego bloga :P
Ale już wszystko jest pod kontrolą ;)

Oczywiście moje życie byłoby zbyt proste gdyby zwyczajnie sobie płynęło :/
Prawie miesiąc spędziłam w domu, cóż stanęłam źle i się uziemiłam :/ Powiem Wam że chodzenie o kulach nie jest rewelacyjne(jeszcze mając taką matkę to już w ogóle). W domu burza...ale to dłuższe opowiadanie co się działo, może kiedyś powiem coś więcej bo póki co to we mnie się gotuje na samą myśl :/
W pracy przez tą nogę problemy, a tu czwartek potrzebny wolny bo mam lekarzy, no ale chuj najwyżej mnie zwolnią :/ Nie chcę o tym gadać póki co bo też się wkurwiam o taką dwulicowość :/
W związku też tak jak być nie powinno....ale nie mam już siły na cokolwiek. Jestem tylko człowiekiem i też miewam momenty gdy chciałabym aby ktoś był przy mnie a nie olewał i wybierał koleżanki ale widocznie traki już mój los....powinnam najwidoczniej być sama bo z nikim nie potrafię się dogadać.
Ogólnie moje zdrowie to jedna wielka masakra.... Ciągłe badania i coraz gorsze wyniki...

Obok właśnie trwa 'piłowanie klatki'. Czyli : 'no wypuść nas pobiegać, nudzę się'.
Hehehehe....bo Xena to cwaniara i zawsze wszystko próbuje wymusić :D
Za to Gaja ma wszystko w serdecznym poważaniu i głównie żre i śpi :P Kochane moje :)))))
No bo ja mam szczurki dwie :D
Dokładniej to szczurki dumbo :) Połączenie rex'a z fuzz'em:)

Ich pierwsza fota, ciemniejsza to Gaja a jaśniejsza Xena:

09.06.2013 o godz. 17:12
Święta, święta i po świętach....
Mam nadzieję że miło spędziliście tern czas i wykorzystaliście choćby chwilę na odpoczynek.
U mnie świąt jako takich się nie obchodzi, zresztą u mnie jest dziwnie pod tym względem(w sumie pod każdym ;P).
Jestem chyba wypoczęta, zadbana (małe domowe SPA, farbowanie włosów, itp.) i w miarę zrelaksowana. Z planami na przyszłość i lekkim strachem, że to jeszcze za wcześnie na jakiekolwiek plany i wszystko nagle runie jak domek z kart i po planach zostaną tylko mrzonki. Ale staram się nie martwić tylko po prostu żyć z dnia na dzień.
Czasu mało na znajomych, mało na sen i ogólnie mało dla siebie.....ale dam radę, w końcu zaczynam normalnie żyć....tylko pojawia się gdzieś tam w podświadomości pytanie: na ile?

Co do pracy to mam umowę zlecenie przedłużaną co jakiś czas, a więc ciągła niepewność 'co dalej' mi towarzyszy. Ale jak nie ta praca to inna :) Jestem dobrej myśli :D

Co do zdrowia...cóż, tu już gorzej.
Przeszłam przez gorszy okres.
Osłabienie całego organizmu, w efekcie: lecące sianowate włosy, łamiące się paznokcie i ciągła senność...
Niemoc ogólna, rozdrażnienie, płacz i niechęć do wszystkiego.
Umówienie się na wizyty do lekarzy i wzięty dzień wolny w pracy.
Postawiona diagnoza...zero błędu, zero pomyłki...niedowierzanie, szok, zdziwienie. Przekopanie historii chorób rodzinnych, wielkie oczka i myśl 'no tak'. Odetchnięcie pełną piersią i 'co ma być to będzie', zdystansowanie się... Zmiana leków, a co za tym idzie lepsze samopoczucie.
Włosy lecą ale już mniej, pazurki znowu mocne, cera się poprawia.
Oby tak dalej....albo niech się chociaż utrzyma ten stan co jest teraz, bo póki co to jest w miarę ok. Co prawda mam małą aptekę przy biurku ale już nie ma tragedii ;)

A z rzeczy prozaicznych to zakupy ciuchowe były, wyszukałam trochę promocji i jestem zadowolona :D Nawet na sukienkę mnie wzięło hehehe....
Zakupiłam kamerkę internetową, myszkę bezprzewodową i jestem zachwycona.... Nie wiem czemu byłam tak sceptycznie nastawiona do mychy bez kabelka. Teraz wiem, że już tylko takie będę kupować :)
01.04.2013 o godz. 12:59
Witam....
Cały tydzień na najwyższych obrotach.... Nowa praca, nowe obowiązki i za mało czasu na wszystko heh...
Ale trzeba przyznać że lubię tą gonitwę ;)
Lubię dawać z siebie wszystko a nawet i więcej, nie lubię siedzieć i się gapić bezmyślnie w przestrzeń. W moim życiu musi się coś dziać hehe ;)

Oczywiście bez problemów by się nie obeszło, a najważniejszy to zdrowie... Niestety znowu szwankuje. W tej chwili czekam co dalej, niestety głupi czas zawieszenia mam ale później będę pędziła do lekarza. Wcześniej już chodziłam do niego ale że prywatnie tylko przyjmuje to zmieniłam i jak się okazało było to błędem :/
No nic, zobaczymy jak się sytuacja rozwinie.

Do tego dochodzą problemy w domu i moja matka która chyba żyje w innym wymiarze i potrafi tylko chcieć, wymagać i mieć pretensje....oczywiście inni są święci tylko nie ja.
Ech....a już i tak traktuje to miejsce jak hotel i mam w dupie wszystko. Jedynie w swoim pokoju czasami siedzę, wejdę do kuchni i do łazienki a tak to mnie na mieszkaniu nie widać jedynie słychać regularny stukot klawiatury.


Zamiast się wyspać w weekend to wstałam jeszcze bardziej zmęczona...ja nie wiem jak jutro wypełznę z łóżka do pracy :P
17.03.2013 o godz. 13:06
Mało czasu, mało chęci, mało ogarnięcia rzeczywistości....
Staram się doprowadzić wszystko do jakiejś normalności.
Nie wiem co napisać, nie wiem jak napisać heh....ale powoli wracam do Was :)

P.S. Nadal widzę że mam problem dodać jakikolwiek filmik z YouTube :/
Tagi: ja
09.03.2013 o godz. 14:19
W sumie to nie bardzo wiem co napisać. Ot lecą sobie dni, znajomi mnie wyciągają z domu w którym aż zbyt chętnie zostaję. Zdrowo się odżywiam, jestem zamęczana przez trenera, wróciłam do muzyki i ćwiczeń moich kochanych plus dołożyłam sobie nowych obowiązków. W dalszym ciągu wprowadzam zmiany. Zaczytuję się w poradnikach hehe ;)
Męskie grono mnie otaczające się powiększa, jakoś zawsze lepiej się rozumiałam z facetami ;)

Przyznaję się też do zmuszania do tego wszystkiego....zniechęcenie mnie bierze, lenistwo góruje i najchętniej bym się w ogóle z łóżka nie ruszała plus choróbsko mi wróciło(a już myślałam że obejdzie się bez nawrotów, ale tak to bywa), cóż....

P.S. Podczytuję Was mimo że się nie loguję hihi
25.11.2012 o godz. 12:15
Piękna zima tej jesieni przywiała mi chorobę w prezencie. Aktualnie jestem na antybiotykach, syropie i zwiększonych dawkach leków które biorę codziennie. Ledwo dycham ale daję radę ;)
Dłuższa notka po moim wyzdrowieniu hehe :*

Co do komentarzy odnośnie wcześniejszego posta:

YO no wreszcie :*

LadyD na długo nie znikam, chociaż kto wie ;)

Blondie aktualnie mam na głowie pełnomleczną czekoladę z karmelowymi pasemkami ;) ale to się niedługo znowu zmieni hihi

Katrin dokładnie to robię. Powoli wprowadzam zmiany, a na pierwszy ogień oczywiście jak przystało na kobietę poszedł wygląd ;)
01.11.2012 o godz. 14:07
Zarejestrowałam się w pewnym portalu ;)
Teraz będę jeszcze bardziej dbała o siebie, swoją wagę i ogólnie o swój wygląd.
Wprowadzam większy wysiłek fizyczny.
Nadal zamierzam się zdrowo odżywiać ale zamierzam też wprowadzić więcej warzyw i jeść bardziej regularnie(choć to może się nie udać).
Pora zrzucić trochę sadełka ;)
Do tego zmiana koloru włosów.....wiedziałam że długo nie wytrzymam hehe...

Po części też i zmiana otoczenia się szykuje. Jakoś zaczęłam tylko z wybranymi się widywać, cóż nie wszyscy zasługują na poświęcany im czas ;)

Jeszcze kilka zmian mam w planach ale to wszystko z czasem ;)

No i kolejny tatuaż <3



P.S. Ten blog już nie będzie takim typowo moim miejscem....raczej powściągliwie będę się tu wypowiadała(wyjątek-notki dla znajomych ale już nie tak częste jak wcześniej). Ale nie martwić się....nie odchodzę od blogowania ;)
21.10.2012 o godz. 11:51
Wpis dla znajomych poniżej....nieznajomym tym razem nie mam nic do powiedzenia ;P


Może jedynie tyle iż zastanawiam się nad dodawaniem wpisów już dla wszystkich a rzadziej tylko i wyłącznie dla znajomych ;)
Tagi: ....
12.10.2012 o godz. 12:16
To się nigdy nie zmieni. Moje życie pędzi jak szalone zapominając o mnie....mam czasem ochotę krzyknąć: heeej wolniej, ja nie nadążam !!!
No cóż, nikt mnie nie wysłucha...
Ale z drugiej strony wiem, że każde zwolnienie obrotów wywoła u mnie nudę, nostalgię i brak chęci na cokolwiek. Żyję szybko i chyba już nie umiem inaczej.
Aczkolwiek zdarzają się czasem chwile nic nie robienia, takie gwałtowne zatrzymanie się w tym pędzącym świecie i spokojne rozejrzenie się dookoła.
ale, ale....ja tylko ładuję baterie ;)


P.S. Znajomych zapraszam również niżej :*
04.10.2012 o godz. 11:29
Ciepła piżamka, ciepłe skarpetki, ciepły szlafroczek.
Tona chusteczek.
Gorąca herbata(dzika róża z maliną lub wiśnia z żurawiną), gorące mleko z miodem i masłem(smaczne mimo że brzmi niezbyt), leki, syrop dodatkowo w razie potrzeby.

Poprawa jakaś tam jest.
Przynajmniej już mi się w głowie nie kręci, a tak było na początku przy gorączce.

Niedługo powinnam powrócić :)




P.S. Znajomych zapraszam niżej ;)
Tagi: ....
24.09.2012 o godz. 20:20
Romans z gorączką...

Notka niżej
Tagi: ...
22.09.2012 o godz. 15:40
W tej chwili jestem zakochana w życiu do szaleństwa i chcę brać garściami to co oferuje ;D
Ta euforia jest związana z moim życiem osobistym(znajomych zapraszam poniżej).
Ładnie się układa, a przeciwności wiem jak ominąć lub po prostu wybieram wtedy inną drogę....
Choć ostatnio stwierdziłam że nie ma nic złego w odkładaniu planów na później. Jeśli gra jest warta świeczki to odłożone plany zrealizuję w końcu bez problemów....no a po co się szarpać jak czas i cierpliwość mogą sprzyjać ;)

Czuję się jak czajniczek na gazie xD
Ciągle bym coś robiła, ciągle gdzieś biegała,nie usiedzę na miejscu....
Tak pozytywnie naturalnie naładowana to już dawno nie byłam :P



P.S.

Uwielbiam Nickelback, prócz jednej piosenki która mnie rozczarowała a patrząc na mój nick powinna mi się podobać...ot taka już moja przewrotna natura ;P
15.09.2012 o godz. 16:28
Niby jesień a tu jeszcze lato :x
Ja nie wiem co z tą pogodą ale się cholernie cieszę :)

Dziś widziałam prześliczny wrzosowy jesienny płaszczyk, był jeszcze purpurowy....przymierzyłam i się okazało że za duży :x Do tego jeszcze materiał mnie zraził....jak jakiś stary koc ;) W efekcie nie kupiłam ale upewniłam się że takie kolory na jesień by mnie interesowały :)

Co w taką pogodę robić? Ani się opalać ani gdzieś wyjść ani w domu siedzieć bo w każdej opcji za gorąco....


Dla znajomych prezent w notce poniżej
11.09.2012 o godz. 16:40
Jakoś to leci do przodu....raz lepiej, raz gorzej....
Kilka ważnych zmian za mną, sporo ich jeszcze mnie czeka.
Wiele pomysłów i brak sił/chęci/umiejętności na ich realizację....
Jak tu się zmobilizować i zacząć iść do przodu bez strachu co dalej?




Dla znajomych niżej ;)
04.09.2012 o godz. 20:09

:|

Dzisiejszy dzień jest do dupy :|

Notka dla znajomych niżej
Tagi: :|
03.09.2012 o godz. 10:13
Dzisiejszy dzień spędzam w piżamie i mięciutkim szlafroczku ;D
Dzień Lenia jak co niedzielę ;)
Nic tylko lenienie się....

Dla znajomych notka niżej ;)
Tagi: Dzień Lenia
02.09.2012 o godz. 13:35
Czy też macie czasem takie wspominki jak to kiedyś był inny świat?
Nie chodzi tu wcale o te typu: 'jak byłam mała....' tylko zwyczajne: 'kiedyś tak nie było....'

Ostatnio coraz częściej spoglądam w przyszłość z obawą co dalej i coraz mocniejszym strachem ile już za mną, co minęło i czego już nie będzie..

Nie, nie chcę żałować niczego i nie żałuję bo życie się ma jedno i wbrew pozorom naprawdę się uczy na błędach ;) Każde doświadczenie bardziej lub mniej udane czy miłe jest potrzebne....
Ale czy naprawdę ten czas musi tak zapierniczać?



P.S. Mentalnie czasem czuję się staruszką a czasem niedojrzałym dzieciakiem, a w rzeczywistości powinnam być dojrzałą kobietą.....no właśnie :
POWINNAM BYĆ..............




Temat poboczny: notka dla znajomych poniżej ;)



24.08.2012 o godz. 11:08
Jestem, żyję, wracam do życia wirtualnego ;D

W najbliższym czasie opowiem co się ze mną działo w notce dla znajomych....chyba że ktoś ma na facebooku to wie wszystko hihi

Tagi: JA
15.08.2012 o godz. 15:10
Jeszcze żyję.....
ale reszta, cóż....szkoda pisać
Tagi: ja
14.05.2012 o godz. 18:38
Słoneczko przygrzewa, coraz mniej ubrań się zakłada, pora ostrzej zabrać się za siebie...
Taaaak....mnie też dopadł wiosenny trend i w związku z tym żyję na warzywkach, ćwiczę i opalam się....
Może jakieś efekty będą ;)

Póki co to jutro mnie czeka wizyta związana z tematem z notki poniżej(dla znajomych), odbiór zamówionego koca piknikowego, Urząd Skarbowy i opalaaaanko hehehe

No i pewne plany od jutra chcę wprowadzać, aczkolwiek zaczęłam już dziś :x No zobaczymy co i jak wyjdzie, ale to temat na osobną notkę(dla znajomych oczywiście) ;)
29.04.2012 o godz. 16:12
Lady-Lullaby
moje życie jest jak tornado
O mnie: JA :D Kochająca buty i Holandię marzycielka, która goni wiecznie uciekający optymizm ;D
statystyki
sekcja użytkownika
Jakiekolwiek korzystanie z treści oraz zdjęć tego bloga bez wiedzy właściciela jest zabronione. (Dz. U. Nr 24, poz. 83)