No i jest....
TEN dzień....od zawsze znienawidzony przeze mnie, nigdy nie udany i nigdy nie taki jaki bym chciała aby był...
TEN dzień w którym zastanawiam się czy rzeczywiście ktoś pamiętał czy się odezwał bo tak wypada....
TEN dzień w którym odzywają się Ci co cały rok potrafią udawać że nas nie znają...
TEN dzień w którym dochodzi się do wniosku: kolejny rok stracony.... No a w moim przypadku jeszcze jeden jest wniosek: w tym wieku powinnam już mieć wszystko ułożone :x jedyny plus że nie przejmuję się większą cyferką, to akurat mam serdecznie w dupie...ale mam a raczej miałam plan co osiągnę w jakim wieku i niestety nic z tego nie wyszło
TEN dzień....
URODZINY....
Więc, życzę sobie:
- szczęścia, nie tylko w konkursach ale także tego życiowego,
- radości, tej szczerej, prawdziwej która nie tylko objawia się uśmiechem na ustach ale także na duszy, tej drobnej iskierce wewnątrz która jest zauważalna tylko po dobrym wpatrzeniu się w oczy
- powodzenia, we wszystkich planach i ogólnie
- znajomych szczerych, prawdziwych, którzy są zawsze nie tylko w radości czy złości ale nawet w nudzie i codzienności
- zdrowia, jego nigdy za wiele
- cierpliwości, bo ze mnie czajniczek na gazie hihi
- odrobiny szaleństwa ale tego zdrowego bo właśnie ono nadaje życiu smaczek
- i wielu przyziemnych rzeczy takich jak: praca, ziwerz vel futrzak, spokój, dobra książka, fajne buty(aaaaj butoholiczka hehe), zajebisty fryzjer o fotografie nie wspominając, utrata wagi i zbędnych centymetrów a co za tym idzie fajna figura, no i ogólnie wszystkiego co najlepsiejsze...
A co najważniejsze to WIARY, dużo wiary że tym razem życzenia się spełnią...
A teraz częstujcie się:

A skoro tym razem niefortunnie wypadło dorzucam jeszcze:
TEN dzień....od zawsze znienawidzony przeze mnie, nigdy nie udany i nigdy nie taki jaki bym chciała aby był...
TEN dzień w którym zastanawiam się czy rzeczywiście ktoś pamiętał czy się odezwał bo tak wypada....
TEN dzień w którym odzywają się Ci co cały rok potrafią udawać że nas nie znają...
TEN dzień w którym dochodzi się do wniosku: kolejny rok stracony.... No a w moim przypadku jeszcze jeden jest wniosek: w tym wieku powinnam już mieć wszystko ułożone :x jedyny plus że nie przejmuję się większą cyferką, to akurat mam serdecznie w dupie...ale mam a raczej miałam plan co osiągnę w jakim wieku i niestety nic z tego nie wyszło
TEN dzień....
URODZINY....
Więc, życzę sobie:
- szczęścia, nie tylko w konkursach ale także tego życiowego,
- radości, tej szczerej, prawdziwej która nie tylko objawia się uśmiechem na ustach ale także na duszy, tej drobnej iskierce wewnątrz która jest zauważalna tylko po dobrym wpatrzeniu się w oczy
- powodzenia, we wszystkich planach i ogólnie
- znajomych szczerych, prawdziwych, którzy są zawsze nie tylko w radości czy złości ale nawet w nudzie i codzienności
- zdrowia, jego nigdy za wiele
- cierpliwości, bo ze mnie czajniczek na gazie hihi
- odrobiny szaleństwa ale tego zdrowego bo właśnie ono nadaje życiu smaczek
- i wielu przyziemnych rzeczy takich jak: praca, ziwerz vel futrzak, spokój, dobra książka, fajne buty(aaaaj butoholiczka hehe), zajebisty fryzjer o fotografie nie wspominając, utrata wagi i zbędnych centymetrów a co za tym idzie fajna figura, no i ogólnie wszystkiego co najlepsiejsze...
A co najważniejsze to WIARY, dużo wiary że tym razem życzenia się spełnią...
A teraz częstujcie się:

A skoro tym razem niefortunnie wypadło dorzucam jeszcze:
16.02.2012 o godz. 10:57
komentuj (4)
Na wstępnie chciałabym prosić o wybaczenie i nie zabijaj mnie moja droga
Dużo się dzieje...
Z jednej strony wiele dobrego a z drugiej samo złe....
Aktualnie jestem na etapie : dobijcie mnie i zakopcie przed jutrzejszym dniem.
Przetrwałam walentynki a teraz jeszcze gorsza data ma być ech.... ja się załamię....
Póki co to dojrzewam do tego aby notki ukrywać i nie wiem co z tym zrobić, chyba co bardziej osobiste to schowam a reszta neutralna będzie widoczna...
Także obszerniejszy wpis znajdzie się tu późną nocą....
Pozdrawiam i ściskam :*
Dużo się dzieje...
Z jednej strony wiele dobrego a z drugiej samo złe....
Aktualnie jestem na etapie : dobijcie mnie i zakopcie przed jutrzejszym dniem.
Przetrwałam walentynki a teraz jeszcze gorsza data ma być ech.... ja się załamię....
Póki co to dojrzewam do tego aby notki ukrywać i nie wiem co z tym zrobić, chyba co bardziej osobiste to schowam a reszta neutralna będzie widoczna...
Także obszerniejszy wpis znajdzie się tu późną nocą....
Pozdrawiam i ściskam :*
Wszystko u mnie po staremu....z pewnymi wyjątkami ale póki nie załatwię wszystkiego na 100% to nic więcej nie napiszę(nie chcę zapeszać). Zrobiło się poważnie, poważne twarde decyzje, wielka zawziętość z mojej strony i postanowienie nie odpuszczenia !!! Tak, wiem że muszę i wiem że z tym na pewno nie odpuszczę....ale też wiem że to pewne problemy przyniesie....kto wie jakie...ech mogą być nawet i prawne. Trudno. Zdecydowałam się i dokończę nawet nie mając niczyjego poparcia. Zbyt długo i zbyt ciężko było.
Aktualnie siedzę z maską zmieszaną z olejkiem rycynowym(folią i ręcznikiem) na włosach. Później mam w planach malowanie pazurków :) Dziś się porozpieszczam trochę ;)
Jakieś ćwiczenia(steper) i sprzątanie też by się przydało ;D
Wieczorem wyjście....choć szczerze mówiąc to nie mam zbyt wielkiej ochoty na nie....
Zastanawiam się nad ukrywaniem notek 'tylko dla znajomych', a te mniej ważne, te ogólnikowe widoczne niech tylko będą...hmmm...
Oby do przodu.....może jakoś to będzie.....
P.S. Z lustrzanką zaczynamy się dogadywać choć jest ciężko i opornie :x
Aktualnie siedzę z maską zmieszaną z olejkiem rycynowym(folią i ręcznikiem) na włosach. Później mam w planach malowanie pazurków :) Dziś się porozpieszczam trochę ;)
Jakieś ćwiczenia(steper) i sprzątanie też by się przydało ;D
Wieczorem wyjście....choć szczerze mówiąc to nie mam zbyt wielkiej ochoty na nie....
Zastanawiam się nad ukrywaniem notek 'tylko dla znajomych', a te mniej ważne, te ogólnikowe widoczne niech tylko będą...hmmm...
Oby do przodu.....może jakoś to będzie.....
P.S. Z lustrzanką zaczynamy się dogadywać choć jest ciężko i opornie :x
Tagi:
osobiste
przemyślenia
Siedzę w domu, pusto na koncie bankowym, pusto na koncie w telefonie, pusto w portfelu....zero perspektyw na poprawę sytuacji...brak nawet pomysłów :|
18 stycznia odbieram wreszcie dowód i się dopiero zacznie bieganie po duplikaty reszty dokumentów...ech...tego kto mi ukradł wszystkie dokumenty to bym powiesiła :| albo nie! mam lepszą karę....wpuściła do urzędów i heeeeja załatwiaj wszystko grrrrr........
Lustrzanka w łapkach, zero pojęcia o niej hahahah.... A to Ci niespodzianka hihi....no ale zdjęcia trzeba porobić a mój aparat w naprawie i cholera wie kiedy wróci, więc dostałam sprzęt zastępczy i się nie dogaduję z nim :P
Aparat teraz za karę siedzi na stoliczku i ma przemyśleć swoje zachowanie....bo ja jedno a ten drugie ech...
Każdy mi mówi: lenistwo jest suuuper, korzystaj póki możesz.....
A ja mam ochotę krzyczeć... Czy kurwa nikt nie widzi że mnie to już irytuje :| Ileż można siedzieć na dupie i nic nie robić? U mnie to już miesiąc i nic z tego nie mam, jedynie problemy się nawarstwiają...
Młody S. namówił mnie na zrobienie mu masażu pleców i (heh ależ zdziwienie) był zachwycony tak że nawet stwierdził że powinnam coś w tym kierunku robić, albo rehabilitacja czy coś albo po prostu masaże wykonywać(jakoś nie pierwszy raz to słyszę). Dziwne bo on po wypadku i do masażystów chodził....hmmmm ale ja i tak nie wierzę... Nadal jestem sceptycznie do niego nastawiona.
Ten rok ledwo się zaczął a ja już padam i nie wyrabiam i chcę aby się skończył i mam już dość wszystkiego i...i...i... :((((
Najchętniej bym się zamknęła w domu i tyle....czasem wątpię czy mam na tyle siły aby po raz kolejny wstać....coraz częściej wątpię czy w ogóle zdołam się podnieść
Od kilku dni co chwilę leci:
P.S. Wkurzają mnie blogi z podkładem muzycznym :| Jakbym chciała muzyki posłuchać to bym włączyła Winampa lub YouTube.... a nie kilka blogów włączonych a tu się muzyka miesza, nawet skupić się na czytaniu nie można :|
18 stycznia odbieram wreszcie dowód i się dopiero zacznie bieganie po duplikaty reszty dokumentów...ech...tego kto mi ukradł wszystkie dokumenty to bym powiesiła :| albo nie! mam lepszą karę....wpuściła do urzędów i heeeeja załatwiaj wszystko grrrrr........
Lustrzanka w łapkach, zero pojęcia o niej hahahah.... A to Ci niespodzianka hihi....no ale zdjęcia trzeba porobić a mój aparat w naprawie i cholera wie kiedy wróci, więc dostałam sprzęt zastępczy i się nie dogaduję z nim :P
Aparat teraz za karę siedzi na stoliczku i ma przemyśleć swoje zachowanie....bo ja jedno a ten drugie ech...
Każdy mi mówi: lenistwo jest suuuper, korzystaj póki możesz.....
A ja mam ochotę krzyczeć... Czy kurwa nikt nie widzi że mnie to już irytuje :| Ileż można siedzieć na dupie i nic nie robić? U mnie to już miesiąc i nic z tego nie mam, jedynie problemy się nawarstwiają...
Młody S. namówił mnie na zrobienie mu masażu pleców i (heh ależ zdziwienie) był zachwycony tak że nawet stwierdził że powinnam coś w tym kierunku robić, albo rehabilitacja czy coś albo po prostu masaże wykonywać(jakoś nie pierwszy raz to słyszę). Dziwne bo on po wypadku i do masażystów chodził....hmmmm ale ja i tak nie wierzę... Nadal jestem sceptycznie do niego nastawiona.
Ten rok ledwo się zaczął a ja już padam i nie wyrabiam i chcę aby się skończył i mam już dość wszystkiego i...i...i... :((((
Najchętniej bym się zamknęła w domu i tyle....czasem wątpię czy mam na tyle siły aby po raz kolejny wstać....coraz częściej wątpię czy w ogóle zdołam się podnieść
Od kilku dni co chwilę leci:
P.S. Wkurzają mnie blogi z podkładem muzycznym :| Jakbym chciała muzyki posłuchać to bym włączyła Winampa lub YouTube.... a nie kilka blogów włączonych a tu się muzyka miesza, nawet skupić się na czytaniu nie można :|
Sama się zastanawiam czy Nowy Rok to początek czegoś innego, nowego czy też ciąg dalszy 'starego' życia....
Jeśli to początek to w dupie mam ten rok :|
Paskudnie się rozpoczął....wszyscy w domu zostali bez pracy a mnie coś już trafia....
Wiecznie rozdrażniona, zła, smutna, zniechęcona...i wiele, wiele innych negatywnych emocji i stanów.
Ale tak jak obiecałam - walczę !!!
Tym razem też sobie poradzę, z lekami albo i nawet bez....
Zaczęłam ćwiczyć hehehe i dziękuję im za to że mnie zmusili poniekąd do tego. Czuję się po ćwiczeniach zmęczona ale i uśmiech wypełza mi na pyszczek.... Taka satysfakcja ze zmęczenia hahaha.....
Podkręcam ciężkość ćwiczenia, muzykę na mp4 puszczam i dawaaaaaaj w rytmie...a że on wolny nie jest to się porządnie zmęczę już po 20 minutach heheheh....
Podsumowanie mojego wyglądu:
mięśnie mam na łapkach(tzw.biceps chyba)tylko im się pomyliło i rosną w drugą stronę, kaloryfer na brzuszku też posiadam tyle że w modnej ostatnimi czasy zabudowie, a tyłek mam jędrny tylko że walczy z siłą grawitacji i nie umie się jej oprzeć :D Trzeba z pewnymi częściami ciała dojść wreszcie do porozumienia podczas poważnej rozmowy trwającej 30 minut dziennie.
Oczywiście moje miękkie serducho się odezwało....znowu odnośnie pewnego pana :|
Ja już nie wiem jak z tym walczyć :(
Doczepił się do mnie chłopak którego kilka razy widziałam, S. jeździ na tirach i wydzwania do mnie jak głupi....tylko że jest młodszy hmmm....i tak, mówiąc szczerze to mi to przeszkadza....wymieniliśmy się numerami w sumie przez głupotę. Jest fajny, sympatyczny, fajnie się rozmawia, dużo śmiechu jest, jest młodszy ode mnie...jakoś nieufna jestem....hmmm.....jednak wolę dmuchać na zimne a często nawet na lodowate ale intuicję mam zadziwiająco dobrą i u niego coś mi nie pasuje, tak jakby sytuacja się miała powtórzyć...a jeszcze raz nie chcę tego samego przeżywać... Może lepiej zostać w domu... hmmm...
Na dziś chyba koniec notki bo nie mam weny :P
Staram się przekonać samą siebie żeby posprzątać pokój....ale gdzieeeee tam....
Motywacjo przybywaj.....no chyba że w locie do mnie się roztrzaskałaś o skały :P
Muzyka na dziś:
Jeśli to początek to w dupie mam ten rok :|
Paskudnie się rozpoczął....wszyscy w domu zostali bez pracy a mnie coś już trafia....
Wiecznie rozdrażniona, zła, smutna, zniechęcona...i wiele, wiele innych negatywnych emocji i stanów.
Ale tak jak obiecałam - walczę !!!
Tym razem też sobie poradzę, z lekami albo i nawet bez....
Zaczęłam ćwiczyć hehehe i dziękuję im za to że mnie zmusili poniekąd do tego. Czuję się po ćwiczeniach zmęczona ale i uśmiech wypełza mi na pyszczek.... Taka satysfakcja ze zmęczenia hahaha.....
Podkręcam ciężkość ćwiczenia, muzykę na mp4 puszczam i dawaaaaaaj w rytmie...a że on wolny nie jest to się porządnie zmęczę już po 20 minutach heheheh....
Podsumowanie mojego wyglądu:
mięśnie mam na łapkach(tzw.biceps chyba)tylko im się pomyliło i rosną w drugą stronę, kaloryfer na brzuszku też posiadam tyle że w modnej ostatnimi czasy zabudowie, a tyłek mam jędrny tylko że walczy z siłą grawitacji i nie umie się jej oprzeć :D Trzeba z pewnymi częściami ciała dojść wreszcie do porozumienia podczas poważnej rozmowy trwającej 30 minut dziennie.
Oczywiście moje miękkie serducho się odezwało....znowu odnośnie pewnego pana :|
Ja już nie wiem jak z tym walczyć :(
Doczepił się do mnie chłopak którego kilka razy widziałam, S. jeździ na tirach i wydzwania do mnie jak głupi....tylko że jest młodszy hmmm....i tak, mówiąc szczerze to mi to przeszkadza....wymieniliśmy się numerami w sumie przez głupotę. Jest fajny, sympatyczny, fajnie się rozmawia, dużo śmiechu jest, jest młodszy ode mnie...jakoś nieufna jestem....hmmm.....jednak wolę dmuchać na zimne a często nawet na lodowate ale intuicję mam zadziwiająco dobrą i u niego coś mi nie pasuje, tak jakby sytuacja się miała powtórzyć...a jeszcze raz nie chcę tego samego przeżywać... Może lepiej zostać w domu... hmmm...
Na dziś chyba koniec notki bo nie mam weny :P
Staram się przekonać samą siebie żeby posprzątać pokój....ale gdzieeeee tam....
Motywacjo przybywaj.....no chyba że w locie do mnie się roztrzaskałaś o skały :P
Muzyka na dziś:
Dziś szykuję się do wypadu który opiszę po powrocie, a póki co to życzę WSZYSTKIM:
- aby 2012 był rokiem o wieeele lepszym niż każdy dotąd,
- aby to był koniec świata złego i samo dobro nastąpiło w życiu każdego,
- aby pozytywne myśli nikogo nie opuszczały i uśmiechy nie schodziły z twarzy
- aby wrogowie odeszli a przyjaciół grono otaczało nas wszystkich
- aby plany i marzenia miały realne szanse się spełniać
- aby każdy czuł się potrzebny, kochany i wartościowy
- aby łzy szczęścia tylko występowały
i ogólnie samej dobroci....i wiary :*

- aby 2012 był rokiem o wieeele lepszym niż każdy dotąd,
- aby to był koniec świata złego i samo dobro nastąpiło w życiu każdego,
- aby pozytywne myśli nikogo nie opuszczały i uśmiechy nie schodziły z twarzy
- aby wrogowie odeszli a przyjaciół grono otaczało nas wszystkich
- aby plany i marzenia miały realne szanse się spełniać
- aby każdy czuł się potrzebny, kochany i wartościowy
- aby łzy szczęścia tylko występowały
i ogólnie samej dobroci....i wiary :*

Tagi:
Noworocznie
No i co ja mam napisać?
Sprawdzam wszystko sama....i źle na tym wychodzę....
Zaraz zacznę pisać niemal referat.....obiecanych parę słów dla znajomych(notka ukryta).....
Tam też pojawi się wyjaśnienie czemu się tyle nie odzywałam....smutne wyjaśnienie, ale nie mam na to wpływu.....zresztą na nic już nie mam wpływu :(
Polska mnie dobija.....nie, nie jestem patriotką i nie lubię tu mieszkać....coraz bardziej nie lubię.
Pozdrawiam wszystkich.....i jeśli ktoś ma jakieś pytania do mnie to piszcie pod tą notką a odpowiem(jeśli to będzie możliwe)
Sprawdzam wszystko sama....i źle na tym wychodzę....
Zaraz zacznę pisać niemal referat.....obiecanych parę słów dla znajomych(notka ukryta).....
Tam też pojawi się wyjaśnienie czemu się tyle nie odzywałam....smutne wyjaśnienie, ale nie mam na to wpływu.....zresztą na nic już nie mam wpływu :(
Polska mnie dobija.....nie, nie jestem patriotką i nie lubię tu mieszkać....coraz bardziej nie lubię.
Pozdrawiam wszystkich.....i jeśli ktoś ma jakieś pytania do mnie to piszcie pod tą notką a odpowiem(jeśli to będzie możliwe)
Hahahaha.... nie wiem co mi dziś jest :P
Może to przez farbę, bo właśnie zafarbowałam włosy hihi....długo nie wytrzymałam w naturze ;)
Jakoś źle się czuję w blondzie, lepsze samopoczucie mam w czymś ciemniejszym ;) Choć przyznam że miałam pewne obawy tym razem ale jest spoko, no i za jakiś czas zjaśnieje ta świeżynka ;)
Co do NL to wróciłam, ach....dużo by opowiadać ale to osobna notka dla wtajemniczonych powstanie, czyli dla znajomych ;)
Ogólnie to śpiąca jestem że masakra :x Jakoś dziwne to ale zmiana klimatu daje mi w kość, a niby europa i nic nie powinno mi być a tu proszę....no i zawsze tak mam heh...
Ale nie jest źle ;)
Kumpel mi się przeprowadził i rozwodzi się, dziś się umówiliśmy na pogaduchy i powiedział że mu brakuje znajomych....ogólnie się rozkleił a ja nie wiem co robić wtedy no bo facet a jeszcze do tego kumpel i to wiecznie uśmiechnięty łobuz... Ech....jeszcze po 22 się będziemy widzieć także nocka plotek mi się szykuje :) W ogóle odkryliśmy dziś że gdzieś z 12 lat się znamy hihi.... Aż jestem w szoku....tylu znajomych kolesi i kurde tyle lat każdego znam, to chyba niezłe osiągnięcie ;)
A teraz słucham muzyki, piję kawusię i robię makijaż no i oczywiście słucham muzyki. Dziś pół dnia to:
P.S. Żeby nie było, wyjechałam ale komenty dostały co niektóre osoby i u siebie też skomentowałam wpis czyli dałam znać że żyję ;) Niestety mogłam pisać wtedy kiedy mój telefon łapał Wi-Fi
Może to przez farbę, bo właśnie zafarbowałam włosy hihi....długo nie wytrzymałam w naturze ;)
Jakoś źle się czuję w blondzie, lepsze samopoczucie mam w czymś ciemniejszym ;) Choć przyznam że miałam pewne obawy tym razem ale jest spoko, no i za jakiś czas zjaśnieje ta świeżynka ;)
Co do NL to wróciłam, ach....dużo by opowiadać ale to osobna notka dla wtajemniczonych powstanie, czyli dla znajomych ;)
Ogólnie to śpiąca jestem że masakra :x Jakoś dziwne to ale zmiana klimatu daje mi w kość, a niby europa i nic nie powinno mi być a tu proszę....no i zawsze tak mam heh...
Ale nie jest źle ;)
Kumpel mi się przeprowadził i rozwodzi się, dziś się umówiliśmy na pogaduchy i powiedział że mu brakuje znajomych....ogólnie się rozkleił a ja nie wiem co robić wtedy no bo facet a jeszcze do tego kumpel i to wiecznie uśmiechnięty łobuz... Ech....jeszcze po 22 się będziemy widzieć także nocka plotek mi się szykuje :) W ogóle odkryliśmy dziś że gdzieś z 12 lat się znamy hihi.... Aż jestem w szoku....tylu znajomych kolesi i kurde tyle lat każdego znam, to chyba niezłe osiągnięcie ;)
A teraz słucham muzyki, piję kawusię i robię makijaż no i oczywiście słucham muzyki. Dziś pół dnia to:
P.S. Żeby nie było, wyjechałam ale komenty dostały co niektóre osoby i u siebie też skomentowałam wpis czyli dałam znać że żyję ;) Niestety mogłam pisać wtedy kiedy mój telefon łapał Wi-Fi
Ciężki to był weekend....a raczej odchorowywanie go :x
Cały poniedziałek nieżywa, biegająca do łazienki i śpiąca na zmianę :x
A teraz strach że nie pojadę w weekend i że wyjazd w ogóle mi nie wyjdzie....ach ten mój pesymizm mógłby mnie nie nachodzić tak... Mam nadzieję że to tylko takie głupie strachy....ja chcę tam być!!!
Na tym tam szalałam :P :
Cały poniedziałek nieżywa, biegająca do łazienki i śpiąca na zmianę :x
A teraz strach że nie pojadę w weekend i że wyjazd w ogóle mi nie wyjdzie....ach ten mój pesymizm mógłby mnie nie nachodzić tak... Mam nadzieję że to tylko takie głupie strachy....ja chcę tam być!!!
Na tym tam szalałam :P :
Tagi:
osobiste
przemyślenia
Weekend, a więc impreza hehehe.... Mam nadzieję że moja ostatnia tu a w przyszły weekend będzie w NL :)
Mój były się odezwał....i jeden i drugi...heh nie wiem czego chcieli, a na pytanie odpowiedzi nie udzielili....
Pobawiłam się, pośmiałam, odmieniona wróciłam, i stwierdzam z całą pewnością że jednak NL jest moim światem....tutaj już nie należę od 3 lat i coraz bardziej nasiąkam mentalnością i postrzeganiem świata typowymi dla nich.
Mój kawałek ziemi....i oby może kiedyś na stałe....aaach marzeeenie....
Ale za marzenia 'nie karają' ;) hihihi
Siedzę aktualnie w domu i się męczę pisząc notatkę w rękawiczkach hahahaha...
Nie, nie jest zimno....robię domowe SPA.
- Stopy: masażer z wodą z płynem lawendowym i solą oliwkową, peeling truskawkowy, żel chłodzący i gruba warstwa kremu a na to skarpetki.
- Dłonie: peeling truskawkowy, gruba warstwa kremu a na to rękawiczki.
- Włosy: maska, folia(reklamówka....no co:P), ręcznik, szampon i odżywka w sprayu.
- Ciało: Prysznic chłodny z żelem z olejkiem, olejek do ciała.
Jak widać przez NL jestem wysuszona....to chyba jedyny mankament(no jeszcze jeden jest ale o tym pisać nie będę). Nie wiem czemu ale chyba powietrze i twarda woda mnie tak urządziły. Teraz mam tak suchą skórę że masakra a miałam mieszaną(twarz) i tłustą(ciało) tak że nawet balsamy były zbyt tłuste dla mnie i nie chciały się wchłaniać. Teraz muszę nawilżać i to ostro :P
P.S. Już mnie kusi aby zafarbować się na inny kolor....bardziej wyrazisty, lub choćby pasemka zrobić...kurcze naturalność nie jest dla mnie :P
Mój były się odezwał....i jeden i drugi...heh nie wiem czego chcieli, a na pytanie odpowiedzi nie udzielili....
Pobawiłam się, pośmiałam, odmieniona wróciłam, i stwierdzam z całą pewnością że jednak NL jest moim światem....tutaj już nie należę od 3 lat i coraz bardziej nasiąkam mentalnością i postrzeganiem świata typowymi dla nich.
Mój kawałek ziemi....i oby może kiedyś na stałe....aaach marzeeenie....
Ale za marzenia 'nie karają' ;) hihihi
Siedzę aktualnie w domu i się męczę pisząc notatkę w rękawiczkach hahahaha...
Nie, nie jest zimno....robię domowe SPA.
- Stopy: masażer z wodą z płynem lawendowym i solą oliwkową, peeling truskawkowy, żel chłodzący i gruba warstwa kremu a na to skarpetki.
- Dłonie: peeling truskawkowy, gruba warstwa kremu a na to rękawiczki.
- Włosy: maska, folia(reklamówka....no co:P), ręcznik, szampon i odżywka w sprayu.
- Ciało: Prysznic chłodny z żelem z olejkiem, olejek do ciała.
Jak widać przez NL jestem wysuszona....to chyba jedyny mankament(no jeszcze jeden jest ale o tym pisać nie będę). Nie wiem czemu ale chyba powietrze i twarda woda mnie tak urządziły. Teraz mam tak suchą skórę że masakra a miałam mieszaną(twarz) i tłustą(ciało) tak że nawet balsamy były zbyt tłuste dla mnie i nie chciały się wchłaniać. Teraz muszę nawilżać i to ostro :P
P.S. Już mnie kusi aby zafarbować się na inny kolor....bardziej wyrazisty, lub choćby pasemka zrobić...kurcze naturalność nie jest dla mnie :P
Dla znajomych notka poniżej, a dla reszty tu:
Żyję, mam się nieźle, plany mam i staram się je spełnić :P
P.S. Czy tylko mnie stąd tak często wywala? Najczęściej jak chcę dodać notkę albo wstawiam komentarz hmmm...
P.P.S. Gdzie Monika?
Żyję, mam się nieźle, plany mam i staram się je spełnić :P
P.S. Czy tylko mnie stąd tak często wywala? Najczęściej jak chcę dodać notkę albo wstawiam komentarz hmmm...
P.P.S. Gdzie Monika?
Tagi:
...
Właśnie leżę w łóżeczku i rozmyślam nad jutrem...przy okazji testuję telefon hihi...... Tak, ta notka jest dodawana z mojego telefonu z mojej małej Galaktyki;-)
Muszę zaraz porządek zrobić i większość przenieść na kartę pamięci, albo jutro na komputer co by było najlepszym rozwiązaniem :-)
Ktoś tu ma WiFi....mam nadzieję że szczęście mi dopisze i wszędzie będę je umiała znaleźć(wszędzie będą mieli otwarte).
Nie umiem zasnąć.....denerwuję się chyba...
P.S. No i chuj....nie da się dodać notki z telefonu :| i niech mi ktoś wyjaśni czemu....bo komentować mogę już sprawdziłam.... grrrr
Muszę zaraz porządek zrobić i większość przenieść na kartę pamięci, albo jutro na komputer co by było najlepszym rozwiązaniem :-)
Ktoś tu ma WiFi....mam nadzieję że szczęście mi dopisze i wszędzie będę je umiała znaleźć(wszędzie będą mieli otwarte).
Nie umiem zasnąć.....denerwuję się chyba...
P.S. No i chuj....nie da się dodać notki z telefonu :| i niech mi ktoś wyjaśni czemu....bo komentować mogę już sprawdziłam.... grrrr
Gardło mnie bolało przez jakieś 3 dni no i proszę.... Nie umiem mówić, mam kaszel(głównie suchy), gardło czuję że jest wysuszone i lekko boli i hmmm łaskocze(? takie dziwne uczucie).
Poszło w ruch mleko z miodem i masłem....
Nieeee, nie jest złe, całkiem smaczne :)
Ktoś zna sposoby domowe naturalne, potrzebuję pomocy bo inaczej przestanę w ogóle mówić no i będzie problem...
HELP!!!
P.S. Notka dla znajomych poniżej ;)
Poszło w ruch mleko z miodem i masłem....
Nieeee, nie jest złe, całkiem smaczne :)
Ktoś zna sposoby domowe naturalne, potrzebuję pomocy bo inaczej przestanę w ogóle mówić no i będzie problem...
HELP!!!
P.S. Notka dla znajomych poniżej ;)
Dziś poważne rozmowy i ambitne plany.....zobaczymy co z tego wyjdzie ale póki co to jestem dobrej myśli choć jednocześnie przerażona że się nie uda :x
Ciekawe jak pewien pan zareaguje na tą nowinę....znając jego będzie miał wszystko gdzieś ech...
Ciekawe jak pewien pan zareaguje na tą nowinę....znając jego będzie miał wszystko gdzieś ech...
Ten weekend był specyficzny ale to na dłuższe opowiadanie dla znajomych jest....bo kurcze nie umiem ukryć tych notek aby były dla zalogowanych hehe
Nie wiem co mam myśleć.....a raczej staram się nic nie myśleć i pierwszy raz czekam co dalej, nic nie robię po prostu czekam
Nie wiem co mam myśleć.....a raczej staram się nic nie myśleć i pierwszy raz czekam co dalej, nic nie robię po prostu czekam
Tagi:
osobiste
przemyślenia
hehehe
Wejdźcie na bloga kozicy jak jesteście wylogowani z bloblo, a później wejdźcie jak jesteście zalogowani......no i pojawiają się notki :) Jak ona to zrobiła to nie mam pojęcia ale tu nie ma nic do rzeczy zaznaczenie czy dla znajomych czy nie bo ja tak jak i większość z Was nie jest wśród jej znajomych... Nie ma też znaczenia czy osoby zalogowane mogą komentować czy nie-sprawdzałam :)
No i dalej nie wiem jak robić te ukryte notki a takie bym jednak wolała :)
Wejdźcie na bloga kozicy jak jesteście wylogowani z bloblo, a później wejdźcie jak jesteście zalogowani......no i pojawiają się notki :) Jak ona to zrobiła to nie mam pojęcia ale tu nie ma nic do rzeczy zaznaczenie czy dla znajomych czy nie bo ja tak jak i większość z Was nie jest wśród jej znajomych... Nie ma też znaczenia czy osoby zalogowane mogą komentować czy nie-sprawdzałam :)
No i dalej nie wiem jak robić te ukryte notki a takie bym jednak wolała :)
Tagi:
niewidoczne wpisy
pytanie



