TEN dzień...
No i jest....
TEN dzień....od zawsze znienawidzony przeze mnie, nigdy nie udany i nigdy nie taki jaki bym chciała aby był...
TEN dzień w którym zastanawiam się czy rzeczywiście ktoś pamiętał czy się odezwał bo tak wypada....
TEN dzień w którym odzywają się Ci co cały rok potrafią udawać że nas nie znają...
TEN dzień w którym dochodzi się do wniosku: kolejny rok stracony.... No a w moim przypadku jeszcze jeden jest wniosek: w tym wieku powinnam już mieć wszystko ułożone :x jedyny plus że nie przejmuję się większą cyferką, to akurat mam serdecznie w dupie...ale mam a raczej miałam plan co osiągnę w jakim wieku i niestety nic z tego nie wyszło
TEN dzień....
URODZINY....
Więc, życzę sobie:
- szczęścia, nie tylko w konkursach ale także tego życiowego,
- radości, tej szczerej, prawdziwej która nie tylko objawia się uśmiechem na ustach ale także na duszy, tej drobnej iskierce wewnątrz która jest zauważalna tylko po dobrym wpatrzeniu się w oczy
- powodzenia, we wszystkich planach i ogólnie
- znajomych szczerych, prawdziwych, którzy są zawsze nie tylko w radości czy złości ale nawet w nudzie i codzienności
- zdrowia, jego nigdy za wiele
- cierpliwości, bo ze mnie czajniczek na gazie hihi
- odrobiny szaleństwa ale tego zdrowego bo właśnie ono nadaje życiu smaczek
- i wielu przyziemnych rzeczy takich jak: praca, ziwerz vel futrzak, spokój, dobra książka, fajne buty(aaaaj butoholiczka hehe), zajebisty fryzjer o fotografie nie wspominając, utrata wagi i zbędnych centymetrów a co za tym idzie fajna figura, no i ogólnie wszystkiego co najlepsiejsze...
A co najważniejsze to WIARY, dużo wiary że tym razem życzenia się spełnią...
A teraz częstujcie się:

A skoro tym razem niefortunnie wypadło dorzucam jeszcze:
TEN dzień....od zawsze znienawidzony przeze mnie, nigdy nie udany i nigdy nie taki jaki bym chciała aby był...
TEN dzień w którym zastanawiam się czy rzeczywiście ktoś pamiętał czy się odezwał bo tak wypada....
TEN dzień w którym odzywają się Ci co cały rok potrafią udawać że nas nie znają...
TEN dzień w którym dochodzi się do wniosku: kolejny rok stracony.... No a w moim przypadku jeszcze jeden jest wniosek: w tym wieku powinnam już mieć wszystko ułożone :x jedyny plus że nie przejmuję się większą cyferką, to akurat mam serdecznie w dupie...ale mam a raczej miałam plan co osiągnę w jakim wieku i niestety nic z tego nie wyszło
TEN dzień....
URODZINY....
Więc, życzę sobie:
- szczęścia, nie tylko w konkursach ale także tego życiowego,
- radości, tej szczerej, prawdziwej która nie tylko objawia się uśmiechem na ustach ale także na duszy, tej drobnej iskierce wewnątrz która jest zauważalna tylko po dobrym wpatrzeniu się w oczy
- powodzenia, we wszystkich planach i ogólnie
- znajomych szczerych, prawdziwych, którzy są zawsze nie tylko w radości czy złości ale nawet w nudzie i codzienności
- zdrowia, jego nigdy za wiele
- cierpliwości, bo ze mnie czajniczek na gazie hihi
- odrobiny szaleństwa ale tego zdrowego bo właśnie ono nadaje życiu smaczek
- i wielu przyziemnych rzeczy takich jak: praca, ziwerz vel futrzak, spokój, dobra książka, fajne buty(aaaaj butoholiczka hehe), zajebisty fryzjer o fotografie nie wspominając, utrata wagi i zbędnych centymetrów a co za tym idzie fajna figura, no i ogólnie wszystkiego co najlepsiejsze...
A co najważniejsze to WIARY, dużo wiary że tym razem życzenia się spełnią...
A teraz częstujcie się:

A skoro tym razem niefortunnie wypadło dorzucam jeszcze:
16.02.2012 o godz. 10:57
19.02.2012, 19:49
Marilyn
napisał(a):
Skarbie Ty mój! Kochana pszczółko, życzę Ci wszystkiego co najlepsze, dużo zdrówka, szczęścia, a przede wszystkim : żeby TEN dzień w końcu był udany! :*:*
17.02.2012, 16:02
miczka
napisał(a):
Mam nadzieję, że wybaczysz moje "niedopaczenie" i przyjmiesz życzenia ode mnie dopiero dziś ;*
Życzę spokoju przede wszystkim Kochana no i stu albo i więcej par butów ;)) :*
i tego Jedynego, co rozświetli każdy dzień, a swoją osobą sprawi, że uśmiech z Twojej twarzy nie zniknie...
Życzę spokoju przede wszystkim Kochana no i stu albo i więcej par butów ;)) :*
i tego Jedynego, co rozświetli każdy dzień, a swoją osobą sprawi, że uśmiech z Twojej twarzy nie zniknie...
17.02.2012, 10:45
Blondie
napisał(a):
Wszystkiego największego.
W urodziny zawsze zastanawiam się ile osób do mnie zadzwoni... a nie napiszę na FB.
W urodziny zawsze zastanawiam się ile osób do mnie zadzwoni... a nie napiszę na FB.
16.02.2012, 11:39
Madzia napisał(a):
Najlepszego.



Miłosci kochana - ta jest , mimo wszystko, chyba najwazniejsza....